To nie do pomyślenia.
25 kwiecień 2008
Mój sasiad ma dwa psy kundelka i bernardyna. Kundelek nie wiem sie wabi, ale moja pani mówi na niego "zdobywca", bo wciaz wszedzie sie włoczy. Bernardyn to Rubi, jest ciagle rozpieszczany a jego wlasciele chwala sie nim jak bizuteria. Co do zdobywcy to przywiazali go do garazu a on nawet nie ma budy. Wkoncu zerwal sie z tego paska a oni nawet mu go nie odczepili. Moja panni probowala mu go zdjac ale on sie wszystkich boi. Zawsze czeka na dzieci swoich wlascicieli przed szkola mojej pani caly dzien a one nawet go nie poglaszcza i udaja ze to nie ich pies. To okropne. Nawet wychowawczyni jednego z nich zwrocila mu uwage ze ten pies tu na nich czeka i ze maja odczepic mu ten pasek a on sie slowem nie odezwal i poszedl. To jest nie normalne. Juz wszyscy w szkole mojej pani probowali mu zdjac ten pasek ale nic z tego.
Koncie bo juz mnie łapy bola od pisania.
Komentarze
Komentarz?
Załóż konto i/lub zaloguj się by skomentować ten wpis

Kasia Alcala napisał(a):